Pasja

Pomysł by w naszym klubie był jacht dwumasztowy był od dawna już przed wielu laty, żeglarze zgłaszali by taka jednostka powstała, ale zawsze coś było na przeszkodzie by rozpocząć jego budowę. Największym problemem są zawsze sprawy finansowe, które decydują co wybrać i w co zainwestować nie wielkie finanse którymi dysponuje klub.

W histori klubu zbudowaliśmy: Tango 730, omegi i najważniejszą inwestycję to budowa nowej stanicy, przez ostatnie cztery lata była to najważniejsza inwestycja, którą inne potrzeby spychała na dalszy plan. Dzieki wielkiemu zaangażowaniu żeglarzy oraz pozyskaniu wielu sponsorów możemy się dzisiaj cieszyć że mamy nad Jeziorem Wigry swoją przystań która jast naszym druim domem. Dzięki pomocy SOZŻ pozyskaliśmy kadłub szalupy morskiej o wymiarach: 8,08m x 3,0m, na której był zbudowany przez kolegów żeglarzy z Węgorzewa jacht motorowy. Jednostka motorowa była w opłakanym stanie technicznym, trafiła do nas.

i tak mogliśmy przystąpić do realizacji budowy wymarzonego jachtu. Już jesienią 2009r. zrobiliśmy pierwsze prace demontaż całego jachtu, jego stan w środku był bardzo zły i wszystkie elementy do wyrzucenia, ale to co najważniejsze kadłub, poza niewielkimi uszkodzeniami był cały.

Po umyciu całego wnętrza z olejów, smarów i nieczystości kadłub został odwrócony i musiał czekać oż do jesieni 2010r. Sezon żeglarski 2010 minął bardzo szybko, ale za nim sprzęt żegrarski wrócił do hangaru, trzeba było zrobić porządek z kadłubem szalupy morskiej, któta przez rok czekała na swój czas, i tak w wrześniu rozpoczeliśmy I etap budowy wymarzonego jachtu - przygotowanie kadłuba do do malowania. Cały kadłub szalupy został wyszlifowany wszystkie pozostałości starej farby zostały usunięte, wszelkie przepusty od silnika zostały usunięte, by później można było zalaminować wszelkie otwory. Został wykonanynowywózek z łożem, na którym mogła być umieszczona szalupa i tak przygotowany kadłub znalazł swoje miejsce w części szkutniczej hangaru.

Rozpoczeliśmy właściwe prace przy kadłubie szalupy jak laminowanie wszelkich pęknięć w skorupie, wszelkie otwory zostały zalaminowane, ubytki żelkotu zostały za szpachlowane, a cały kadłub został wyszlifowany i przygotowany do położenia farby podkładowej. Ale za nim kadłub zostanie pomalowany podkładem, trzeba było wykonać skrzynię mieczową. Na formie z płyty została wylaminowana nowa skrzynia mieczowa a w kadłubie wycięty otwór na jej umieszczenie.

Po wykonaniu tych prac w piątek 12 listopada została szkrzynka mieczowa wklejona w kadłub szalupy, a następnego dnia przylaminowana dwoma warstwami do skorupy szalupy.

Skrzynka mieczowa jest ważnym elementem każdego jachtu, tu znajduje się miecz, który ma wpływ na opory boczne jachtu (dryfu) jednostki względem kursu przy wietrze innym niż od rufy.
Skrzynka mieczowa trafiła na swoje miejsce przyszedł czas na malowanie kadłuba szalupy.Serdeczne podziękowania składamy firmie SABO, która z naszym klubem współpracuje od wielu lat i pomaga nam w różnych inwestycjach realizowanych przez nasz klub.
Firma SABO jest także sponsorem przy budowie jachtu, zostały zakupione bardzo dobre farby podkładowe i nawierzchniowe mogliśmy przystąpić do położenia w sobotę pierwszej warstwy podkładu białego.

Poniedziałek 22 listopada 2010 Po wyschnięciu farby podkładowej zostały zaszpachlowane widoczne nierówności a cały kadłub przeszlifowany i przgotowany do położenia drugiej warstwy podkładowej w kolorze już niebieskim.

Wtorek 23 listopada przystąpiliśmy do położenia drugiej warstwy podkładowej w kolorze niebieskim pierwsze malownie zrobiliśmy wałkami a po podeschnięciu farby kolejna warstwa została już naniesiona pistoletem natryskowym.
Pogoda i mrozy które zawitały w ostatnim tygodniu listopada z musiły do odłożenia tych prac. Temperatura przez awarię ogrzewania w hangarze spadła poniżej 10 stopni i malowanie przy takiej temperaturze było niemożliwe czekaliœmy, kiedy będzie pogoda i zrobi się cieplej.

6 grudnia poniedziałek już od rana temperatura powietrza była około 0 stopnia zostały też kupione dwa słoneczka na gaz by można bylo ogrzać pomieszczenie. Temperatura została podniesiona do 20 stopni i mogliœmy w tym dniu położyć pierwszą warstwę farby nawierzchniowej.
Po pokonaniu małych przeszkód technicznych z wykonaniem osłony na falszkil, którą trzeba było wykonać i zamonować przed odwrócenim kadłuba.
Osłona została wykonana z 1,5 grubości blachy nierdzewnej.
Ma zabezpieczyć dolną część jachtu falszkil przed uszkodzeniami jak też umożliwić bezpieczne podejście do brzegu nie powodując uszkodzeń kadłuba.

We wtorek 25 stycznia wielu żeglarzy przybyło do hangaru by bezpiecznie odwrócić kadłub nie powodując uszkodzeń na pomalowanym już kadłubie cała operacja przbiegła dość bezpiecznie i kadłub szlupy został odwrócony i umieszczony na przygotowanym wózku podłodziowym. Teraz można było zobaczyć jak wygląda od środka i jak wiele jeszcze czeka nas pracy.
Już następnego dnia żeglarze przystąpili do pracy przy przygotowaniu wnętrza kadłuba do prac związanych z całą jego zabudową i tak zaczeliśmy drugi etap budowy naszej łódki bardzo pracochłonny ale myślę że przy wielkim zangażowaniu klubowiczów kolejane prace będą szybko postępowały i do nowego sezonu nasz cel osiągnimy.

Drugi etap budowy mimo że rozpoczeliśmy z małym opóźnieniem to prace idą do przodu zostały wzmocnione i usztywnione burty szalupy, później zostanie zamocowana falszburta,w której umieszczone będą dulki na wiosła.

Rozpczęły się prace typowo szkutnicze zabudowy wnętrza całej szalupy jako pierwsze będą ustawione ławki spinające burty i usztywniające cały kadłub. Wnętrza ławek będą spełniały też rolę bakist na osprzęt i rzeczy pływających osób.

W następnym etapie zostanie wypoziomowana cała podłoga, która będzie wykonana ze sklejki antypoœślizgowej 15 mm koloru szarego i zaczniemy wykonywać ławki wzdłuż burt szalupy.

Zaplanowane ławki spinające burty szlupy zostały przy laminowane do kadłuba znacznie go usztywniając, wszystkie sklejki zostały oblaminowane a póżniej będą pomalowane farbami.

Rozpoczęły się prace z wykonaniem całej podłogi w części środkowej, która to najbardziej będzie użytkowana przez pływających żeglarzy.
Po wielu dniach pracy cały kadłub został zabudowany grodziami i przygotowany do pokrycia ławkami i półpokładami.

Cała skrzynka mieczowa po przelaminowaniu sklejek i pomalowaniu topcotem, zaotała obudowana sklejką znacznie usztywniając całą konstrukcję.
Po związaniu kleju cała falszburta została obrobiona do właściwych kształtów i wymiarów. Całość zabudowy zbliża się do zakończenia, została ważna część tej zabudowy kabina.

Szablony zostały wykonane z płyt wiórowych i pilśniowych nadając kształt kabiny dziobowej. Kabina dziobowa będzie spełniać tylko rolę sanitarną, gdzie będzie umieszczone chemiczne wc i umywalka. Po zaplanowaniu budowy całej kabiny w przedniej części jachtu przystąpiliśmy do właściwych prac szkutniczych
w pierwszej kolejności zostały wykonane półpokłady a później deck.

Komory wypornościowe zostały pomalowane topcotem i przygotowane do wypełnienia styropianem a następnie zamknięte
Cały kadłub został zabudowany, zostały wykonane ławki w części środkowej, które będą też spełniać rolę bakist na drobny sprzęt. w kabinie zostanie wykonana szafka gdzie będzie zainstalowana umywalka

Cała kabina została zabudowana i rozpoczeły się prace wykończeniowe wnętrza kadłuba. Został zamocowany bukszpryt na którym postawiony będzie kliner i fok.

Kecz bermudzki zostanie wyposażony w dwa elektryczne silniki.

Po długich oczekiwaniach dotarły do nas maszty, które są przygotowane do postawienia.

Po polakierowaniu wszystkich ławek, szczeliny zostały uzupełnione czarnym sylifaxem.

Po długich 9 miesiącach poraz pierwszy łódka opuściła hangar by można było postawić maszty.
Wanty okazały się za długie i trzeba było je skrócić, zostały przykręcone podwięzie i ponownie postawiono maszty, by wymierzyć żagle.

Zostały wykonane ostatnie prace wykończeniowe i całość przygotowana do wywiezienia łódki na wodę.

Po wielu długich miesiącach trud naszej pracy doczekał się historycznej chwili w dniu 6.07.2011 roku nasza łódka opuściła hangar. Dzięki pomocy firmy Transyacht z Olecka została ustawiona na lawecie i przetransportowana na J.Wigry.

Po przygotowaniu miecza i płetwy sterowej zostały oddane cumy i na dwóch silnikach elektrycznych dziób został skierowany ku przystani by po krótkim rejsie przycumować przy pomoście.

Dzień 16 lipca 2011 roku stał się dniem historycznym po długich miesiącach nasz jacht został ochrzczony, otrzymał nazwę Pasja i numer BZS507. Po raz pierwszy zostały postawione żagle i odbył rejs po J.Wigry.

Dziękuję żeglarzom, którzy wyróżnili się bardzo wielkim zapałem i chęcią budowy nowej jednostki żaglowej na J.Wigry.
Więcej zdjęć w galerii Komandor